RSS
niedziela, 19 lutego 2012
Spotkanie z nauczycielem i bolace ramie!
W piatek mialam wizyte w szkole u Julii.spotkanie sam na sam z wychowawca.pan ucieszyl sie, ze przyszlam( bo tak to zawsze tata na wywiadowki chodzi) i wyrazil wielka radosc,ze moze mnie poznac.milo mi sie zrobilo a jakze:-) .rozmowa przebiegla w milej atmosferze,dziecko pan chwalil pod niebiosa,ze zdolne ,inteligentne,uczy sie dobrze ,oceny wzorowe.nawet zdolnosci aktorskie panna ma!jedno ale oczywiscie sie znalazlo-nieustanne rozmawianie na lekcjach i wielka chec robienia wszystkich glupot jakie tylko sa mozliwe.no coz temperament dorastajaca pannica tez ma i tutaj czasami rowniez w domu latwo nie jest.ogolnie jednak jestem bardzo dumna i roslam w oczach sluchajac pochwal pod adresem Julii!

Od trzech tygodni boli mnie lewe ramie.bol zaczyna sie od szyi ,przenosi na ramie i dalej na reke prawie do lokcia.na poczatku bylam twardzielka ,wzielam jakas tabletke ,plaster rozgrzewajacy na noc.troche pomagalo ale na krotko.we czwartek poszlam do lekarza ,byl masaz na specjalnym lozku ,w piatek zastrzyk -przeszlo na doslownie moment i juz sie cieszylam ,ze moze bol zniknal.niestety nic z tego -wczoraj rano powtorka z rozrywki bol jest okropny.znowu plaster ,tabletki.jutro rano ide po skierowanie do ortopedy bo juz nie moge!!!!
poniedziałek, 13 lutego 2012
Maruda
Od kilku dni jestem marudna ,bardzo marudna!Wszystko mi przeszkadza,irytuje ,wkurza!to cyba ta zima za oknem powoduje taki nastroj!

Mroz wymrozil moj wrodzony optymizm.!

Ja chce wiosne ,slonce i cieplo! O!
piątek, 03 lutego 2012
Kominiarz na szczescie
Dzisiaj odwiedzil nas pan kominiarz.raz w roku pojawia sie i sprawdza komin ,dokonuje pomiarow pieca gazowego.jest przesympatyczny i dzisiaj ucielismy sobie bardzo interesujaca pogawedke dotyczaca modernizacji ogrzewania ,ktora mamy zamiar wykonac tego roku.bardzo jestem teraz obeznana w tym temacie!

Zima zawitala i do nas.temperatury dociagaja do -15.brrrrrr zimno i wietrznie bardzo.wczoraj mnie chyba zawialo bo dzis rano obudzilam sie z bolacym barkiem i nie moge reka ruszac ,okropne to jest!

J.bawi sie dzisiaj na szkolnej dyskotece.tutaj dzisiaj koniec 1 semestru i dziecko wrocilo do domu ze swiadectwem na polrocze.oceny dobre i bardzo dobre:-) a ja czasami nie moge sie nadziwic ,zdolna taka bo uczyc sie malo uczy.... w niedziele swieteju swoje 12 -ste urodziny z kolezankami ,bedzie kino a potem pizza!

A ja bede swietowac od poniedzialku! to moje imieniny a we wtorek urodziny.pierwszy prezent juz przyszedl poczta-piekne bransoletki:-) a dzisiaj zamiast wyjscia zaprosilam kolezanke na pizze i piwo.ciesze sie na babskie plotki:-)
wtorek, 10 stycznia 2012
Od wtorku do niedzieli
W ubieglym tygodniu od wtorku do niedzieli bylam w PL.Bylo rewelacyjnie, szybko, zwariownie,milo, rodzinnie! Po prostu swietnie.Nie wszystkim mowilam ,ze spontanicznie sie zjawie ,tym wieksza byla niespodzianka  i dobrze.Czas plynal mi na spotkaniach z rodzina, przyjaciolka ,znajomymi.Odwiedzilam rowniez kino, wspaniala wloska restauracje (jedzenie pyszne ,atmosfera wspaniala),bylam na spacerze w celu doladowania akumulatorow chociaz pogoda byla raczej kiepska.
Pobyt zakonczylam pysznym obiadem w pierogarni z kolega ze szkolnej lawki ,ktory odwiozl mnie potem na lotnisko.I tutaj spotkala mnie "niemila niespodzianka" -okazalo sie ,ze nie mnie na liscie pasazerow i ze mam zle wystawiony bilet!Na moment ugiely sie pode mna nogi, oblalam sie potem ale sprawe wyjasnilam.Niestety musialam jeszcze raz zaplacic za bilet na miejscu ,ale zloze reklamacje i wszystko sie wyjasni.Blad w systemie ,no coz moze sie zdazyc....!

Od wczoraj staram sie powrocic do dnia codziennego!Ogarniam ,sprzatam ,organizuje i przygotowywuje na przyjazd mamy ,ktora pojawi sie jutro i zostanie do poniedzialku:-) a wiec wszystko szybko i intensywnie!
Fajnie jest ,bardzo fajnie:-)
poniedziałek, 02 stycznia 2012
Plany
Moj plan na dzisiaj byl taki, ze o 13:35 mialam wsiadac do samolotu w kierunku Warszawa.plan sie zmienil i polece dopiero jutro.w nocy mialam taki silny atak migreny, ze nie bylam w stanie sie ruszyc.obecnie jest juz lepiej chociaz nadal glowa jeszcze boli:-(((

Jaki byl rok 2011 dla mnie:dobry byl i mam nadzieje,ze 2012 tez taki bedzie.Postanowilam zyc zdrowiej ,uprawiac wiecej sportu ,bardziej o siebie dbac!

Zycze Wam wszystkiego najlepszego ,wspanialego roku 2012!
wtorek, 13 grudnia 2011
Wielka milosc
Zakochalam sie w niej bardzo.jest mala,cicha ,biala z czarnymi dodatkami i dzisiaj stanela w mojej kuchni.

Obiekt moich uczuc to LATTISSIMA + (Delonghi) .Jestem nia zachwycona.kawa smakuje przepysznie.cudo po prostu.

Na te okazje maz wziala swoja Jure do biura na dol i w tej sytuacji kazdy bedzie pil teraz swoja ulubiona kawe:-)))))
poniedziałek, 12 grudnia 2011
Jakos tak ....
No nieswiatecznie absolutnie.swieta atakuja z kazdej strony a ja jestem w przyslowiowym lesie.nie mam zadnego prezentu,dekoracja to tylko stroik swiateczny na stole ,no i niestety ale nastroj to ja mam godny pozalowania!nawet wizja gosci w swieta mnie nie mobilizuje i to, ze musze tym ludziom dac cos zjesc!nic normalnie nic....

Ja lubie swieta ,choinke, swiecidelka.kocham dawac prezenty i dostawac tez uwielbiam .wiec o co chodzi no.....?


piątek, 02 grudnia 2011
Tradycyjnie
Zawsze na poczatku adwentu chorujemy.wszyscy razem albo po kolei.w tym roku rozpoczal maz, do niego dolaczyl Maxiu a od srody ja tez naleze do klubu chorujacych.Na szczescie chociaz Julia jest zdrowa!

W srode rozlozyla mnie wysoka goraczka ,potem dolaczyl okropny katar ,bol glowy ,dreszcze czyli wszystko w pakiecie.kaszlu tylko brak!

Staram sie uprzejemniac sobie to chorowanie jak tylko moge,rozpieszczam sie ,czytam ogladam dvd.tylko szkoda mi bardzo jutrzejszej imprezy.mam piekna sukienke -niestety bedzie musiala poczekac na inna okazje bo ja zostaje w domu w lozku! 
piątek, 25 listopada 2011
Plaszczyk

Wczoraj wieczorem wybralam sie spontanicznie do centrum.jarmark swiateczny juz otworzony.miasto jest cudownie oswietlone i udekorowane.prawdziwa estetyczna uczta.

weszlam do sklepu i wrecz rzucil sie na mnie mieciutki granatowo-czarny plaszczyk.otulil swoim cieplem i zostal ze mna.nie moglam sie oprzec.do tego dorzucilam troche kosmetykow ,film na dlugie wieczory i przeszczesliwa wrocilam do domu.

Dzisiaj bede leniwie spedzac dzien i nie dam sie stresowi piatkowemu!
poniedziałek, 07 listopada 2011
Lotnisko

Na zeszla srode mialm zarezerwony lot do Warszawy przez Monachium.do lotu w   srode niedoszlo bo lotnisko w stolicy bylo zamkniete.przebukowali mnie na czwartek rano .punktualnie stawialm sie do odlotu ,tym razem pogoda pokrzyzowala plany.z powodu bardzo duzej mgly wylecielismy  z wielkim opoznieniem ze Stuttgartu i spoznilismy sie na samolot ,ktorym dalej mielismy leciec do Warszawy.automatycznie przebukowali nas na nastepny lot.niestety do tego lotu tez niedoszlo bo na lotnisku w Monachium doszlo do awarii samolotu z Singapuru ,ktory rozkraczyl sie na pasie starowym co spowodowalo niesamowity chaos i kompletna dezorganizacje calego ruchu lotniczego.nastepna maszyna ktora miala nas zabrac do Warszawy ,rowniez nie odleciala planowo ,chociaz samolot przyjeli na lotnisko to pozwalonie na start z godziny 19 przesuneli na 23;30 z powodu korku jaki powstal.po otrzymaniu powyzszej informacji postanowilam,ze nie lece juz.zostaje w Monachium a rano wracam pociagiem do domu.ustawilam sie w kilkukilometrowej kolejce aby odzyskac bagaz.pani przy okienku twierdzi,ze oni nie maja zadnej konkretnej wiadomosci co do godz.odlotu,bierze moja karte pokladowa i znika na chwile.poczym wraca i wrzeszczy na mnie czy nie umiem czytac  i ze co jest napisane na bilecie ....w tym momencie podaja komunikat,ze nasz samolot dostal pozwolenie na wylot.Hura pomyslam,chociaz do konca nie bylo wiadomo czy wyladujemy w Warszawie czy gdzies indziej bo warunki atmosferyczne znacznie sie pogorszyly.na miejsce dotarlismy na 23 wieczorem .na szczescie przyjechal po mnie szwagier.mgla byla tak wielka ,ze do lodzi dotarlismy na 2 w nocy chciaz to tylko 130 km.w lozku znalazlam sie o 4 nad ranem! mimo tych wszystkich niedogodnosci spedzilam bardzo mily dzien na lotnisku dzieki pewnej niezwykle sympatycznej osobie.

moj pobyt w Pl byl bardzo krotki i czuje wielki niedosyt...ta podroz pozostanie na pewno na bardzo dlugo w moich wspomnieniach!

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5